ROB HALFORD. WYZNANIE. AUTOBIOGRAFIA WOKALISTY JUDAS PRIEST

(Wydawnictwo SQN 2021)

19 maja 2021 to data oficjalnej polskiej premiery autobiografii wokalisty zespołu Judas Priest, ale możecie zamówić ją wcześniej, a proszę mi wierzyć, że naprawdę warto, bo to zdecydowanie jedna z najciekawszych autobiografii muzycznych, z jakimi miałem do czynienia. Wpisuję tę opowieść na listę ulubionych książek i z przekonaniem stwierdzam, że całość jest napisana w taki sposób, że czytelnik nie musi znać na pamięć tekstów piosenek „Breaking The Law” lub „Jawbreaker”, by z przyjemnością zatopić się w lekturze przedstawiającej losy jednego z najlepszych i najważniejszych heavymetalowych wokalistów w historii. Mało tego, myślę, że możecie w ogóle nie być fanami metalu, a i tak znajdziecie tu coś dla siebie. I to jest główną siłą i zaletą tej książki.

 

Mówi się, że życie pisze najciekawsze scenariusze i po przeczytaniu tej historii uważam, że to stuprocentowa prawda. Znajdziecie tu wszystko: dramat, komedię, śmierć, śmiech, łzy, drogę na szczyt, upadek na samo dno, miłość, alkohol, narkotyki, choroby, zdrady, seks, pożądanie, uzależnienia, aresztowania. Halford w swojej opowieści jest szczery do bólu, odważny, choć na samym wstępie zaznacza, że zmienił kilka szczegółów i imion, które mogłyby ułatwić identyfikację niektórych osób. To godny pochwały krok, bo przecież nie każdy chce, by wydarzenia z jego życia były dostępne dla wszystkich, nawet jeśli żyjemy w czasach, gdy o wielu rzeczach z prywatnego życia ludzie piszą w mediach społecznościowych.

 

Całość przedstawiona jest chronologicznie. Od czasów dzieciństwa autora książki do chwil, gdy świat walczy z pandemią, a grupa Judas Priest rozpoczyna pracę nad następcą znakomitej płyty „Firepower”, natomiast sam Rob podkreśla, że wreszcie wie, co znaczy być zadowolonym z życia i szczęśliwym. Ale zanim do tego dojdziecie, czeka was prawdziwa rockandrollowa przejażdżka, momentami naprawdę pikantna i emocjonalna. Na ponad czterystu stronach wokalista w ciekawy sposób mówi o swoim życiu prywatnym i zawodowym. WYZNANIE to nie tylko historia heavymetalowego muzyka, fascynacji muzycznych i pokonywania kolejnych etapów w drodze na muzyczny szczyt. To także opis życia uczuciowego, nieudanych związków, walki z uzależnieniem, życia w lęku i strachu. Kilka razy pojawiają się słowa, które świadczą o tym, że człowiek, który śpiewa w jednej z największych heavymetalowych grup na świecie, nie miał odwagi, by przyznać się publicznie do swojej orientacji seksualnej. „Co będzie, jeśli wyda się, że jestem gejem, i fani nie będą chcieli słuchać zespołu, w którym śpiewa ciota, przez co Judas Priest się rozpadnie?”. Choć byli tacy, którzy się domyślali (management miał pewność i sugerował ostrożność w zachowaniu…), ale wyznanie prawdy zajęło Robowi dłuższą chwilę… Stało się to dopiero wtedy, gdy był poza zespołem, gdy od jakiegoś czasu był też wolny od nałogów, ale jednocześnie był to ten moment, gdy jego kariera muzyczna znacznie obniżyła swój lot. Facet, który kilka lat wcześniej z Judas Priest występował na scenie dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi, z nowym projektem 2wo na koncert w Szwajcarii sprzedał już tylko 12 biletów, i jak sam przyznaje: „a naszym supportem był… pokazywany w telewizji mecz mistrzostw świata”.

 

Halford jest wspaniałym gawędziarzem. Opowieści o kolejnych płytach, sesjach nagraniowych, trasach koncertowych, rodzinie, związkach, epizodach aktorskich, przygodnym seksie w toaletach (TUP-TUP-TUP) przenikają się z rewelacyjnymi anegdotami, w których pojawiają się Andy Warhol, Madonna, królowa angielska, Jack Nicholson. Z tej książki dowiecie się też, której płyty Judas Priest Rob nie przesłuchał do dziś, dlaczego jedna z jego znajomych często wracała do domu z mokrymi stopami, czym jest piwny shotgunning i co stało się w kościele w Wolverhampton. Tak, w autobiografii znalazło się miejsce na sprawy błahe, wygłupy, ale z drugiej strony też na medytację, modlitwę i kwestię życia po śmierci. Rob zatrzymuje się też na chwilę, bo i świat w pewnym momencie się cały zatrzymał, na temacie pandemii. Wspomina o planach, które musiały ulec zmianie, przesunięciu na inny termin. Pisze o bezsilności, jednocześnie składa podziękowania lekarzom, pielęgniarkom, kierowcom karetek. Na pewno nie znajdziecie w nim kolesia, który szczepionki i noszenie maseczek porównuje do śmierci w komorach gazowych w obozach zagłady.

 

WYZNANIE to w dużej mierze też historia grupy Judas Priest, nie mogło być inaczej, przecież ten zespół to bardzo ważna część życia Halforda. Fani na pewno nie będą rozczarowani. Jest tu przedstawiony każdy etap historii legendarnej formacji (łącznie z odejściem i powrotem Roba do zespołu, chorobą Glenna, szukaniem następcy Downinga, słynnym procesem sądowym…), pomijając lata, poza małymi wzmiankami, gdy w Priest śpiewał Tim „Ripper” Owens. Ale to chyba oczywiste podejście, tym bardziej że w tym czasie trochę działo się w życiu bohatera książki. Nowe projekty (Fight, 2wo), płyta pod szyldem Halford, na której powrócił do metalowego łojenia, coming out…

 

Nie dziwię się, że Rolling Stone i Kirkus Reviews nazwali WYZNANIE jedną z najlepszych muzycznych książek 2020 roku. To wspaniały dokument, do którego często będziemy powracać. Rob porusza trudne tematy, ale jednocześnie daje dowód na to, że ma dystans do samego siebie. Takie podejście sprawia, że czytelnik mu ufa i z chęcią sięga po kolejne rozdziały tej pasjonującej autobiografii. WYZNANIE to historia człowieka, który wie, na czym polega destrukcyjny styl życia. Rob grzeszył na potęgę. Ale dziś jest zakochany, szczęśliwy, czysty i trzeźwy. I nieustraszony. To książka, w której można odnaleźć nadzieję. Polecam!

 

Piotr Bałajan