IRON MAIDEN. INFINITE DREAMS. OFICJALNA ILUSTROWANA HISTORIA
(Wydawnictwo SQN, listopad 2025)
Maideni w ubiegłym roku świętowali pięćdziesięciolecie swojej kariery. Jednym ze sposobów świętowania była premiera pięknego wydawnictwa książkowego „Infinite Dreams”. W Polsce książka ukazała się dzięki Wydawnictwu SQN. „Infinite Dreams” to oficjalna i bardzo bogato ilustrowana historia jednej z najważniejszych, największych i najbardziej legendarnych grup w historii muzyki metalowej. Sięgałem po nią z mocniej bijącym sercem, bo to właśnie brytyjska formacja, dowodzona przez charyzmatycznego lidera, była pierwszą, która wprowadziła mnie w świat metalu, a album „Somewhere in Time” jest do dziś jednym z moich ulubionych w historii całego gatunku.
Infinite Dreams to bezkresne sny, bezkresne marzenia. Cóż, takie sny i marzenia należy nie tylko mieć, należy je również spełniać. Steve Harris, lider Iron Maiden, takie marzenia miał i je spełnił. Nie sam. Ale bez jego charyzmy, talentu i determinacji, dzieje zespołu mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Jak głosi opis z okładki tej fenomenalnej publikacji, całość „powstała przy pełnym osobistym zaangażowaniu członków zespołu, ich współpracowników i artystów”. Autorem przedmowy jest Steve Harris, posłowie napisał Bruce Dickinson. I co najważniejsze, żaden z nich we wspomnianych tekstach nie żegna się ze światem muzyki, bo „opowieść będzie się ciągnąć i ciągnąć bez końca…”. Ale przedmowa i posłowie nie są jedynymi słowami w tym albumie. Bo oprócz potężnej ilości materiałów graficznych i opisów tych materiałów dotyczących, znajdziecie tu także spisaną całą historię Iron Maiden. I nawet jeśli ktoś stwierdzi, że ta historia mogłaby być bardziej szczegółowa, bo pewnie by mogła, to pamiętajmy jednak, że mówimy o zespole obchodzącym swoje pięćdziesięciolecie, a głównym zadaniem książki jest przecież przedstawić tę historię przy pomocy zdjęć muzyków, okładek płyt i singli, rękopisów tekstów, wzorów koszulek, plakatów, ulotek itp. I to zadanie zostało spełnione wzorowo! Książka uporządkowana jest chronologicznie, przedstawia wydarzenia od czasów Smiler, do chwili, gdy z życia koncertowego rezygnuje Nicko McBrain. Wspaniałe wydawnictwo, duży format, ciężar też (dosłownie!), całość prezentuje się przepięknie. Część zdjęć jest fanom znana, ale olbrzymia ilość materiałów to rzeczy archiwalne, niepublikowane do tej pory. Fotografie koncertowe, sesje zdjęciowe do poszczególnych płyt, zaglądamy też za kulisy, do garderób. Poznajemy nie tylko muzyków, ale też instrumenty, na których grają od wielu lat. Opisy poszczególnych gitar, perkusji… Niesamowite doświadczenie! Tym bardziej autentyczne, bo opisane słowami członków formacji. Wspaniale prezentują się również fragmenty, z których dowiadujemy się, jak powstawały wszystkie okładki płyt i jakie niespodzianki kryją się w szczegółach „ukrytych” na poszczególnych obrazach. Każdy fan Maiden doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ważną częścią historii zespołu jest maskotka Eddie, która od czasów ukazania się debiutanckiej płyty jest główną postacią zdobiącą obwoluty nie tylko całych albumów, ale również zdecydowanej większości singli promujących kolejne pozycje w dyskografii. Publikacja jest dokumentem, dzięki któremu podziwiamy też scenografie, rekwizyty sceniczne, poznajemy unikalne archiwalia, do tego komentarze, anegdoty…
Ilustrowana podróż przez pięćdziesiąt lat historii Iron Maiden to pozycja obowiązkowa dla fanów grupy. Jeśli lubicie wspominać, jesteście choć trochę sentymentalni, to „Infinite Dreams” spełni wasze oczekiwania i zapewni wam masę wspaniałych i wzruszających chwil ze swoimi ulubieńcami. Nie każdy jest fanem zespołu od samego początku. Ja zakochałem się w twórczości Maiden dopiero po premierze ich szóstej studyjnej płyty, wtedy właśnie pierwszy raz usłyszałem muzykę autorstwa ekipy Harrisa. Znam takich, którzy są z zespołem od zaledwie dziesięciu lat. Są i tacy, którzy śledzą poczynania formacji od debiutu. Jedno jest pewne: wszyscy zgodnie twierdzą, że w przypadku „Infinite Dreams” mamy do czynienia ze wspaniałym albumem, który w królewski sposób podsumowuje pierwsze pięćdziesiąt lat istnienia IRON MAIDEN!
Tekst: Piotr Bałajan
Materiały graficzne: SQN